home, sweet home

kwiecień 20, 2008

Janusz: I co tam słychać, Madziu?

Magda: Chyba schudłam, ale mi cycki urosły.

Janusz: Co?

Magda: Mówię, że chyba schudłam, ale cycki mi urosły!

Janusz: Tak?

Magda: Żarcik, Tatuś. Po prostu nic ciekawego.

obie głupie, a jak!

kwiecień 18, 2008

Magda: Rzygać mi się chce.

Kasia: Może jesteś w ciąży.

Magda: Nie jestem wiatropylna.

Kasia: Skąd wiesz? Teraz wszystko pyli, a nuż…

Magda: Nie ma mowy.

Kasia: Ale przecież nosisz spódnice. Kto wie?

Magda: Niemożliwe. Noszę spódnice tylko w dni niepłodne.

Niezmiennie, tak dobrze

marzec 17, 2008

Magda: Zakładając, że wpuścisz mnie do swojej kuchni i nie spalę całej budy… Pizzerii, przepraszam.

Janek: Pąłuj się.

Magda: Z takimi tekstami to możesz sobie do kolegi, ja nie mam warunków.

Janek: Ha! a chciałbyś i to Cię boli. Stad ta Twoja agresja.

Mniej więcej

wrzesień 28, 2007

Marjano: Dlaczego mi nie powiedziałaś, że mam brudną bluzę?

Magda: A miałeś?

Marjano: Tak, miałem. Dwie plamy, jedna tłusta, druga - z pasty…

Magda: *śmiech*

Marjano: Ludzie się na mnie patrzyli.

Magda: *śmiech* Jak menel…

Marjano: …Aż jakaś dziewczyna dała mi bilet.

Magda: *śmiech*

Marjano: Potem zdjąłem, chociaż było zimno. Czemu mi nie powiedziałaś?

Magda: (prawie płacząc ze śmiechu) No przecież, gdybym zauważyła, to bym Ci powiedziała, prawda?

Marjano: Patrząc, jak się śmiejesz - mam wątpliwości.

1:1

wrzesień 11, 2007

K: Idę, do klasztoru, psia mać, idę, gdzie kobiet nie będzie!

M: A czemu? czemu?

K: Bo jesteście pokurwione…

M: Co Ci robia kobiety? powiedz! powiedz!

K: …niezrównoważone i pomylone.

M: Ja nie jestem pokurwiona.

K: Ty jesteś wielorybem. Wieloryby są ok.

1:0

wrzesień 11, 2007

K: A oni mnie wyzywają, że mam emo grzywkę.

M: Bo masz emo grzywkę, ale to nic nie znaczy. Prócz tego, że jesteś emo EMO EMO EMO *echo*

K: O kurwa. Przegięłaś.

M: Tak?

K: JA MAM EMO GRZYWKĘ?! …

M: Ty nie masz grzywki

K: …JAK JA MIAŁEM TĘ GRZYWKĘ, TO EMO NIE WIEDZIELI, ŻE SĄ EMO!

M: Wyjdź za mnie. Ja chcę mieć takie coś przy sobie, co rozśmiesza… Ale poważnie - masz grzywkę?

K: (autentycznie otworzył usta i zszokowany zaniemówił - podobno) No kurwa, a nie mam grzywki? Ty wiesz w ogóle z kim rozmawiasz? Może Ty mnie z kimś mylisz?

M: (autentycznie śmieje się do łez)

K: Czego znów?

M: Ale przecież to taka grzywka z dupy trochę.

K: Co grzywka z dupy? Gdzie grzywka z dupy?! To jakiś test, prawda? Ja się nie złamię, nie podkurwisz mnie.

Sens życia

czerwiec 18, 2007

Magda: (wymachując czerwcowym numerem ‘Arteonu’) Patrz co kupiłam?

Aneta: Ile dałaś?

Magda: Pięć złotych.

Hubert: Pięć? Dorzuciłabyś dziesięć i miałabyś na wódkę.

Magda: Czy Ty wszystko musisz przeliczać na wódkę?

Hubert: No. (rzekł tonem prawdy ogólnej i niepowtarzalnej)

Raz za razem orientuję się, że czynnością, którą wykonuję namiętnie i z uporem maniaka jest marnowanie czasu. Bezproduktywna stagnacja i nijak jestem w stanie temu zaradzić. Uciekam w świat taniej rozrywki z nadzieją - ba! ze świętym przekonaniem - że nadrobię życie w przyszłości. Ale hobby w postaci wrzucania papierowych kulek do miejskich śmietników chyba nie kwalifikuje się do aktywności.

Hubert: Po prostu jesteście pojebane.

Magda: A wy popierdoleni.

Hubert: Wolę być popierdolony niż pojebany!

Równouprawnienie

czerwiec 2, 2007

Kobieto, przestań głupio tłumaczyć swoich humorów okresem. To tak, jakby facet stwierdził po zdradzie, że taka jego natura.