Sens życia
Magda: (wymachując czerwcowym numerem ‘Arteonu’) Patrz co kupiłam?
Aneta: Ile dałaś?
Magda: Pięć złotych.
Hubert: Pięć? Dorzuciłabyś dziesięć i miałabyś na wódkę.
Magda: Czy Ty wszystko musisz przeliczać na wódkę?
Hubert: No. (rzekł tonem prawdy ogólnej i niepowtarzalnej)
Gdzieś na którymś zakręcie zwoju mózgowego
Raz za razem orientuję się, że czynnością, którą wykonuję namiętnie i z uporem maniaka jest marnowanie czasu. Bezproduktywna stagnacja i nijak jestem w stanie temu zaradzić. Uciekam w świat taniej rozrywki z nadzieją – ba! ze świętym przekonaniem – że nadrobię życie w przyszłości. Ale hobby w postaci wrzucania papierowych kulek do miejskich śmietników chyba nie kwalifikuje się do aktywności.
O kobietach i mężczyznach – konkluzja wieczorna
Hubert: Po prostu jesteście pojebane.
Magda: A wy popierdoleni.
Hubert: Wolę być popierdolony niż pojebany!
Równouprawnienie
Kobieto, przestań głupio tłumaczyć swoich humorów okresem. To tak, jakby facet stwierdził po zdradzie, że taka jego natura.