Gdzieś na którymś zakręcie zwoju mózgowego
Raz za razem orientuję się, że czynnością, którą wykonuję namiętnie i z uporem maniaka jest marnowanie czasu. Bezproduktywna stagnacja i nijak jestem w stanie temu zaradzić. Uciekam w świat taniej rozrywki z nadzieją – ba! ze świętym przekonaniem – że nadrobię życie w przyszłości. Ale hobby w postaci wrzucania papierowych kulek do miejskich śmietników chyba nie kwalifikuje się do aktywności.
tu jestem.