Nie tak całkiem dawno temu, będąc dzieckiem, śmiałam się z pewnego kiepskiego dowcipu, którego gorzki sens dopada mnie czasem w najmniej oczekiwanych momentach. Ponieważ moje umiejętności opowiadacza są raczej marne, pominę opis sytuacji lirycznej, skupiając się na konkretach:
Było zimno, nieprzyjemnie i jesienie. Był zziębnięty wróbel na płocie. A po chwili był także koń, który, bez [...]
Archiwum kategorii ‘na synapsach’
przypowieść o zwierzątkach
Opublikowany w na synapsach 4 grudzień 2009 | Zostaw Komentarz »
Równouprawnienie
Opublikowany w na synapsach 2 czerwiec 2007 | Komentarzy: 2 »
Kobieto, przestań głupio tłumaczyć swoich humorów okresem. To tak, jakby facet stwierdził po zdradzie, że taka jego natura.
Oczywiście
Opublikowany w na synapsach 9 maj 2007 | 1 komentarz »
Największym wrzodem na dupie są piesi. Widzę to w oczach kierowców, gdy wkraczam dziarsko na pasy.